-->

poniedziałek, 28 maja 2012

Owocowy muffin

Dzisiaj bardzo smaczny i krótki post. Od wczoraj chodziły za mną truskawki. Pierwsze trzy w tym sezonie skubnęłam na działce ogrodniczej moich rodziców, a dzisiaj po prostu MUSIAŁAM kupić chociaż pół kg, który zjadłam oczywiście na tzw. raz. W mojej głowie owocowo, więc owocowy powstał również pierścień. Do wczoraj, baza tego miedzianego pierścionka leżała zapomniana w pudełeczku z półfabrykatami. Miałam na nią tysiąc pomysłów, ale żadnego nie udało mi się sfinalizować. A tak, wyszła pyszna muffina z przyklejonymi owockami z modeliny fimo. 



A dzisiaj zmontowałam jeszcze rzemykową bransoletkę na specjalne zamówienie, podobną do wcześniejszych, które robiłam.


niedziela, 27 maja 2012

Drewniane korale i przędza lniana

Muszę się szczerze przyznać, że ostatnio coraz więcej osób zgłasza się do mnie z prośbą zrobienia biżuterii na idywidualne zamówienie dla siebie, czy na prezent dla bliskiej osoby. Oczywiście niezmiernie mnie to cieszy, ale przez to po raz kolejny zaniedbuję bloga i inne swoje projekty, które tradycyjnie zaczynam, a potem odkładam gdzieś na bok tłumacząc się brakiem czasu...No coż, chyba nic na to nie poradzę ;) 
W moich folderach na pulpicie laptopa gniecie się mnóstwo zdjęć sfotografowanej biżuterii, ale zawsze "coś" przeszkadza mi je opublikować na blogu. Teraz mam kolejną wymówkę - zbliżająca się ogromnymi krokami sesja i obrona licencjatu ( nie mogę uwierzyć, że to ... już!? )

Znalazłam jednak dzisiaj chwilkę, żeby pochwalić się moimi wytworami z przędzy lnianej. Ogromne naszyjniki są swietnym dodatkiem do letnich stylizacji. Pierwszy komplet został stworzony dla pewnej osóbki na wzór upatrzonych przez nią naszyjników w internecie . Drugi powstał pod wpływem "tej samej weny twórczej", a kolejny powoli też się robi..... ;)





I drugi naszyjnik :



A w niedzielę na osłodę, polecam domowe, pyszne ciasto kruche z rabarbarem i jabłkami...mmmm....delicje ! ;)

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Zakochana w szydełku i koralikach


Ostatnio tworzenie kolczyków poszło w odstawkę, bo bardzo wciągnęła mnie technika robienia bransoletek z drobnych koralików, które są niejako wplatane w całą misterną konstrukcję bransoletki za pomocą szydełka i kordonka/nitki. Natknęłam się kiedyś przypadkiem (tak jak zazwyczaj w sieci) na bloga pani Weroniki www.koralikowaweraph.blogspot.com i nie mogłam oderwać oczu od jej koralikowych cudowności. Jakiś czas temu na blogu sklepu Pasart - który obserwuję - pojawił się kurs tejże osóbki, który jest dostępny również pod tym linkiem. Oczywiście musiałam wypróbować podane wzory i w ten sposób powstało kilka bransoletek, które pokazuję poniżej ;)






! Muszę jednak ostrzec wszystkich tych, którzy zaczną się w to bawić - to szydełkowanie jest baaaaaardzo wciągające, gdyż nie da się poprzestać tylko na jednej sztuce ! 


Ale nie da się ukryć, że jest to dobry sposób na pożyteczne wykorzystanie czasu np. podczas podróży, czekaniu w długiej kolejce, czy chociażby bardzo nudnego wykładu.....;P

I na koniec chciałam się jeszcze z Wami podzielić rewelacyjnym magazynem Green Canoe Style, który jest dostępny w Internecie pod powyższym linkiem ;)) miłego oglądania i czytania !

niedziela, 8 kwietnia 2012

Rozdanie w BEADS.pl


Długo oczekiwane rozdanie na www.BEADS.pl
Udział może wziąć każdy!!!
Szczęsliwiec wygra:
1. Diamond glaze (60 ml)
2. Micro glaze ( przełożony z oryginalnego opakowania do mniejszego słoiczka)
3. Bazy do medalionów- 8 szt.
4. Bazy do pierścionków- 6 szt.
5. Kaboszony kwiatowe i kamee– 7 szt.
6. Kaboszony szklane, przezroczyste- 11 szt.
7. Ogniwka – 100 szt.
8. Łańcuszek 1 m.
9. Karabińczyk- 3 szt.
Wartość zestawu to ok. 100 zł.rozdanie duze 1 Giveaway  biżuteria z grafiką

Bo pisanki na Wielkanoc muszą być !

W zeszłym roku po raz pierwszy zetknęłam się z jajkami styropianowymi ozdobionymi satynowymi wstążkami, czyli tzw. "jajkami karczochami". W tym roku postanowiłam, że zrobię sobie takie dwa na próbę. Kupiłam więc styropianowe jajka, które upatrzyłam w osiedlowej pasmanterii, dobrałam odpowiedni kolor wstążek, kupiłam opakowanie szpilek i zabrałam się do pracy. Nie miałam jednak pojęcia, że ozdabianie tych jajek tak niesamowicie wciąga ( chociaż trzeba przyznać, że jest mega pracochłonne ) ! 
I tak powstała cała seria tasiemkowych jajek na piku oraz jedno wiszące, które zdobi teraz mój pokój. A ponieważ zakupiłam w końcu całe opakowanie styropianowych jajek, to dwa kolejne zostały pomalowane farbą akrylową na blady róż, potraktowane decoupagem oraz oprószone złotym brokatem.
Dzisiaj zostaną rozdane rodzinie jako miły, świąteczny upominek ;)







Powstał również wiosenny wianek, którego bazę stanowi styropianowa forma otoczona białym sizalem. Do wianka przypięłam kwiatuszki, które moja mama kupiła jakieś 2 lata temu z myślą o przystrojeniu koszyczka na święconkę. Zmieniłyśmy wtedy jednak naszą koncepcję dekoracji i kwiatuszki zostały niewykorzystane. Dzisiaj przymocowałam je do wianka szpilkami z nawleczonymi perełkami.



* * * 
Ponieważ jest już Dzień Zmartwychwstania Pańskiego, nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wszystkim zaglądającym na mojego bloga, sympatykom i znajomym
RADOSNEGO ALLELUJA !

niedziela, 4 marca 2012

Czyżby to już ... wiosna?


Mam wielką nadzieję, że ... - tak, że prawdziwa wiosna zbliża się do nas wielkimi krokami ;) Szczerze, to czuję ją już w powietrzu. Zauważyłam nawet, że nie opuszcza mnie dobry humor, co jest bardzo rzadkim zjawiskiem w moim przypadku. Marzę o tym, żeby zrzucić z siebie te ciężkie zimowe kozaki i grubą kurtkę, a założyć wiosenny płaszczyk i świeżutko kupione, czerwone, landrynkowe baleriny ( po prostu nie mogłam im się oprzeć - tak pięknie wyglądały na sklepowej wystawie ! ). 

♥  ♥  ♥


Wiosna zagościła również w moich ostatnich pracach, z których jestem bardzo zadowolona, a szczególnie z kolorowej sówki. Bardzo mnie korci, żeby zostawić ją dla siebie, ale zrobiłam ostatnio generalny przegląd swojej biżuterii i włosy zjeżyły mi się na głowie od jej ilości.... więc muszę chyba na razie przystopować z przygarnianiem wszystkiego co mi się podoba ;P

Poniżej efekty mojej wiosennej dłubaniny :








♥ ♥ ♥

I coś przyjemnego dla ucha na piękne, niedzielne popołudnie ;)

niedziela, 26 lutego 2012

Świeczki w koszyczkach, serducho i klipsy

Kilka tygodni temu kupiłam trzy średniej wielkości świeczki, które miałam zamiar "zdecoupagować", ale oczywiście, w między czasie miałam tysiąc innych koncepcji jak je ozdobić. Ostatecznie wygrała wizja oklejenia ich ziarnkami palonej kawy (bądź wtopienia tych ziarenek). Niestety, pierwsza wersja okazała się kiepskim pomysłem. Druga również nie spełniła moich oczekiwań - ziarenka ciągle odpadały, wosk nie trzymał ich tak, jak bym sobie tego życzyła. W końcu - poddałm się. Udało mi się przykleić tylko jeden rządek kawy. Rezultatem moich nieudanych podejść były okropne zacieki ze stopionego wosku. Wpadł mi wtedy do głowy pewien pomysł. Musiałam jakoś zasłonić dolne części świeczek, więc poprosiłam mamę o  zrobienie na szydełku osłonek z przędzy lnianej i muszę przyznać, że wyszło to całkiem fajnie. Świeczki stoją już u mnie w pokoju na półce i dobrze komponują się z ramką w słomianym kolorze, snopkiem suszek i inną, ceramiczną świeczką ;)



Na szybkości w piątek powstały też klipsy dla mamy i serducho  - niestety trochę kanciaste bo szyte ręcznie. 

 

sobota, 25 lutego 2012

A ja już czuję wiosnę ;)

Wczoraj dotarła do mnie kolejna przesyłka z półfabrykatami do robienia biżuterii i oczywiście wyciągając kolejne rzeczy z koperty, moje oczy robiły się coraz większe a usta same otwierały się z zachwytu. Przyznam szczerze - na każdą taką przesyłkę czekam z niecierpliwością i gdy ją rozpakowywyuję to cieszę się jak dziecko.
Pogoda za moim oknem wydaję się coraz bardziej przypominać tę wiosenną, za którą bardzo, ale to już bardzo tęsknię... Można to chyba zaobserwować w mojej ostatnio stworzonej "pracy";) i już wiem, że kaboszony - kwiaty nie prędko mi się znudzą.


wtorek, 14 lutego 2012

Walentynkowy zawrót głowy

Wszyscy żyją dziś świętem zakochanych. Gdzie się człowiek nie obróci tam piękne serducha, czerwone róże i trzymające się za ręce pary. Z okazji dnia św. Walentego poczyniłam kilka romantycznych błyskotek. 
Wisiory zrobiłam już dosyć dawno, ale nie miałam okazji ich sfotografować ze względu na "usterkę" mojej cyfrówki ( czytaj post niżej ;/ ). Na szczęście aparat mojej współlokatorki Marty ;* robi równie ładne zdjęcia z funkcją Makro...

Najpierw wisiory :








I bransoletki :





Wszystkim zakochanym i nie tylko ;P życzę miłego wieczoru ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...