-->

niedziela, 26 lutego 2012

Świeczki w koszyczkach, serducho i klipsy

Kilka tygodni temu kupiłam trzy średniej wielkości świeczki, które miałam zamiar "zdecoupagować", ale oczywiście, w między czasie miałam tysiąc innych koncepcji jak je ozdobić. Ostatecznie wygrała wizja oklejenia ich ziarnkami palonej kawy (bądź wtopienia tych ziarenek). Niestety, pierwsza wersja okazała się kiepskim pomysłem. Druga również nie spełniła moich oczekiwań - ziarenka ciągle odpadały, wosk nie trzymał ich tak, jak bym sobie tego życzyła. W końcu - poddałm się. Udało mi się przykleić tylko jeden rządek kawy. Rezultatem moich nieudanych podejść były okropne zacieki ze stopionego wosku. Wpadł mi wtedy do głowy pewien pomysł. Musiałam jakoś zasłonić dolne części świeczek, więc poprosiłam mamę o  zrobienie na szydełku osłonek z przędzy lnianej i muszę przyznać, że wyszło to całkiem fajnie. Świeczki stoją już u mnie w pokoju na półce i dobrze komponują się z ramką w słomianym kolorze, snopkiem suszek i inną, ceramiczną świeczką ;)



Na szybkości w piątek powstały też klipsy dla mamy i serducho  - niestety trochę kanciaste bo szyte ręcznie. 

 

sobota, 25 lutego 2012

A ja już czuję wiosnę ;)

Wczoraj dotarła do mnie kolejna przesyłka z półfabrykatami do robienia biżuterii i oczywiście wyciągając kolejne rzeczy z koperty, moje oczy robiły się coraz większe a usta same otwierały się z zachwytu. Przyznam szczerze - na każdą taką przesyłkę czekam z niecierpliwością i gdy ją rozpakowywyuję to cieszę się jak dziecko.
Pogoda za moim oknem wydaję się coraz bardziej przypominać tę wiosenną, za którą bardzo, ale to już bardzo tęsknię... Można to chyba zaobserwować w mojej ostatnio stworzonej "pracy";) i już wiem, że kaboszony - kwiaty nie prędko mi się znudzą.


wtorek, 14 lutego 2012

Walentynkowy zawrót głowy

Wszyscy żyją dziś świętem zakochanych. Gdzie się człowiek nie obróci tam piękne serducha, czerwone róże i trzymające się za ręce pary. Z okazji dnia św. Walentego poczyniłam kilka romantycznych błyskotek. 
Wisiory zrobiłam już dosyć dawno, ale nie miałam okazji ich sfotografować ze względu na "usterkę" mojej cyfrówki ( czytaj post niżej ;/ ). Na szczęście aparat mojej współlokatorki Marty ;* robi równie ładne zdjęcia z funkcją Makro...

Najpierw wisiory :








I bransoletki :





Wszystkim zakochanym i nie tylko ;P życzę miłego wieczoru ;)

niedziela, 12 lutego 2012

Buciki dla małej osóbki...

Te słodkie różowe buciki to prezent dla pewnej świeżo upieczonej mamy i jej córeczki. Niestety nie potrafię "jeszcze" posługiwać się szydełkiem i drutami tak jak moja mama i babcia, które są w tym naprawdę świetne, dlatego też poniższa praca jest właśnie ich autorstwa. Babcia wydziergała buciki na drutach a mama wykończyła je szydełkiem. Ja mam tu swój wkład tylko w postaci różowej tasiemki ;) 



Przepraszam za kiepską jakość zdjęć, ale mam problemy z moją cyfrówką ( nie czyta mi akumulatorków mimo, że są w pełni naładowane ;/ ) więc musiałam skorzystać z aparatu w telefonie, który nie posiada niestety funkcji makro i dodatkowo zdjęcia wychodzą rozmazane... 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...